Tematy tabu
Pisane bez tabu

Pogawędka

pogawędkaPo tej pokrzepiającej pogawędce kieruję swe kroki oczywiście na Rynek. Jeszcze rzucam spojrzenie na masyw fary, który został tak fantastycznie wkomponowany w pejzaż Kazimierza, że oglądany z każdego miejsca — siedzi i zaprasza do malowania. Mnie jednak interesuje w tej chwili maleńki szczegół — blaszany kogucik, umieszczony na samym szczycie wieży, ponad krzyżem. Autochtoni twier­dzą, że skoro ptak patrzy na Janowiec, na pewno spadnie deszcz. Dzisiaj kogucik odwrócił się od Janowca pogardli­wie ogonem. Wobec tak optymistycznej prognozy mogę już być spokojny, że słońce mnie nie opuści w ciągu dzisiejszej wędrówki.

Wchodzę na Rynek. Jest pusty i milczący. Kamienny kwadrat obramowany nie byle jaką ornamentacją. Ktoś już trafnie powiedział, zdaje się Kuncewiczowa, że wygląda obecnie jak scena wielkiego teatru po przedstawieniu, na której pozostały jeszcze monumentalne dekoracje, lecz zeszli już aktorzy i nic się nie dzieje. Ci aktorzy, których ja pamiętam i którzy życiem i gwarem napełniali scenę — odeszli już na zawsze. Po kątach w podcieniach kamieniczek czają się nieśmiało nieliczne sprzedawczynie owoców, barwne plamy ich straganów tworzą żywy kontrast z otoczeniem. Pomidory, czerwone jabłka, śliwy. Martwa natura z fragmentem starej architektury. To też ostatni Mohikanie dawnego, ruchliwego Rynku

Kawiarnia jeszcze zamknięta, znajomych nie spoty­kam — jestem więc skazany na samotny spacer. Idę pod górę, obok klasztoru w kierunku starego cmentarza. Śliczna to droga, obfitująca w piękne widoki. Idę tędy, bo postano­wiłem dojść do dębu, a raczej do miejsca, gdzie dawniej stał.

Ten dąb to kawał historii. Dawniej był dumą Kazimierza. Rysowany, malowany, fotografowany niezliczoną ilość razy i reprodukowany na tysiącach pocztówek. Każdy turysta obowiązkowo musiał go obejrzeć, we wszystkich przewodnikach figurował na poczesnym miejscu i każdy miejscowy cicerone przyprowadzał tu zwiedzających, no i oczywiście na poczekaniu opowiadał życiorys drzewa. O, dawni prze­wodnicy mieli bardzo bujną fantazję i niecodzienny dar słowa.

  •   •   •   •   •

Comments are closed.